WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Spółka komandytowa 

Warszawa:
IBC II
ul. Polna 11
00-633 Warszawa
tel. +48 22 201 00 00
faks +48 22 201 00 99
e-mail biuro@wkb.com.pl

NIP: 526-27-40-108

Poznań:
ul. Paderewskiego 7
61-770 Poznań
tel. +48 61 855 32 20
faks +48 61 851 32 52
e-mail biuro@wkb.com.pl

NIP: 526-27-40-108 

O firmie

WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr Spółka Komandytowa jest polską kancelarią prawną, z siedzibą w Warszawie i oddziałem w Poznaniu, założoną przez doświadczonych adwokatów i radców prawnych, którzy przez lata współtworzyli sukces wiodących polskich firm prawniczych. WKB zatrudnia pięćdziesięciu prawników, specjalizujących się we wszystkich dziedzinach prawa gospodarczego.

Od początku istnienia Kancelaria bierze udział w największych projektach prywatyzacyjnych oraz transakcjach łączenia i nabywania spółek w Polsce, a ponadto świadczy specjalistyczne doradztwo w dziedzinach prawa energetycznego, prawa antymonopolowego, prawa zamówień publicznych, prawa własności intelektualnej oraz prawa nieruchomości i ochrony środowiska.

WKB współpracuje z kancelariami na całym świecie w ramach międzynarodowych sieci prawniczych TAGLaw®, MULTILAW, International Network of Boutique Law Firms, The Association of European Lawyers (AEL) oraz Asociacion Europea de Abogados. Prawnicy WKB są członkami stowarzyszeń i organizacji prawniczych: Stowarzyszenia Prawa Konkurencji, Associated European Energy Consultants (AEEC), Association for the Protection of Industrial Property, Licensing Executives Society (LES) i London Society European Group (LSEG).


WKB w skrócie WKB w skrócie

Po raz kolejny prestiżowe wydawnictwo Global Competition Review w swoim rankingu najlepszych praktyk prawa konkurencji na świecie ("GCR 100"), zaliczyło WKB do wiodących polskich firm prawniczych specjalizujących się w prawie konkurencji.


Publikacje

Pracownik na wakacjach w czasie wypowiedzenia

Kontrowersje wokół urządzeń przesyłowych

Po zakończeniu działalności można odzyskać podatek VAT

29/07/2010

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

PROBLEM CZYTELNIKA:

Zakończyłam prowadzenie firmy. W ostatniej deklaracji zamiast wykazać VAT do zwrotu, pomyłkowo wykazałam VAT do przeniesienia na następny miesiąc. Czy mogę odzyskać VAT?

EKSPERT WKB RADZI:

Zgodnie z przepisami Ordynacji podatkowej, jeżeli odrębne przepisy nie stanowią inaczej, podatnicy, płatnicy i inkasenci mogą skorygować uprzednio złożoną deklarację poprzez złożenie korygującej deklaracji wraz z dołączonym pisemnym uzasadnieniem przyczyn korekty. Korekta deklaracji ma na celu poprawienie błędu, który został popełniony przy poprzednim jej sporządzeniu. Korekta może dotyczyć każdej pozycji w deklaracji.

Kwestia możliwości złożenia korekty deklaracji VAT po wyrejestrowaniu firmy budziła wątpliwości podatników. Organy podatkowe twierdzą, że podmiot musi posiadać status podatnika VAT, aby mieć prawo do składania korekt deklaracji VAT-7. Przeciwne stanowisko zajmują sądy administracyjne. Podkreślają one, że pozbawienie podatnika możliwości odzyskania nadwyżki VAT po zakończeniu działalności jest niezgodne z prawem wspólnotowym oraz że przy składaniu korekty deklaracji podatkowej VAT-7 należy podmiotowi, który ją składa, przypisać status, jaki miał on w okresie, którego dotyczy korekta deklaracji (wyrok WSA we Wrocławiu z 30 listopada 2007 r., sygn. akt I SA/Wr 939/07, wyrok WSA w Warszawie z 4 listopada 2009 r., sygn. akt III SA/Wa 852/09).

Podstawa prawna

Art. 81 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.)

Kontakt dla mediów: a.brzozowska@wkb.com.pl

Nowe przepisy dotyczące ubezpieczeń społecznych pracowników delegowanych

16/07/2010

Źródło: Newsletter WKB

W dniu 1.5.2010 r. weszły w życie istotne zmiany dotyczące regulacji prawa UE w zakresie zabezpieczenia społecznego. Obowiązujące obecnie w tej materii rozporządzenie EWG 1408/71 z 14.6.1971 r. (dalej jako „rozporządzenie EWG 1408/71”), dotyczące stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych, osób pracujących na własny rachunek oraz do członków ich rodzin przemieszczających się w granicach Wspólnoty (Dz. Urz. WE L 149 z 5.7.1971 r.) oraz rozporządzenie EWG 574/72 z 21.3.1972 r. ustalające sposób stosowania rozporządzenia EWG 1408/71, zostaną zastąpione przez rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 883/2004 z 29.4.2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz. Urz. UE L 200 z 7.6.2004 r., dalej jako „rozporządzenie 883/2004”) oraz rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 987/2009 z 16.9.2009 r. dotyczące wykonania rozporządzenia 883/2004 (dalej jako „rozporządzenie 987/2009”).


Regulacje zawarte w rozporządzeniu 883/2004 oraz 987/2009 mają na celu dokonanie ujednolicenia oraz uproszczenia dotychczas funkcjonującego systemu ubezpieczeń społecznych pracowników delegowanych. Zachowana została funkcjonująca dotychczas fundamentalna zasada stosowania przepisów ubezpieczeniowych tylko jednego państwa, z zastrzeżeniem doprecyzowania norm kolizyjnych związanych ze stosowaniem tej zasady i usunięcia wyjątków od tej zasady, zawartych w dotychczasowej regulacji. Wydłużeniu uległ okres oddelegowania pracownika, w trakcie którego pracownik nadal podlega ustawodawstwu pierwszego państwa członkowskiego, z 12 do 24 miesięcy (z wyłączaniem opcji przedłużenia takiej delegacji). Zdefiniowano też budzące dotychczas liczne kontrowersje pojęcie „jednoczesnego wykonywania pracy w więcej niż jednym państwie”, zgodnie z którym rozstrzygające znaczenie ma obecnie czas trwania pracy w jednym lub więcej państw członkowskich (bez względu na to, czy ma ona charakter stały, incydentalny czy tymczasowy). Nowa regulacja wprowadza istotne novum w zakresie wzajemnej pomocy instytucji ubezpieczeniowych przy ściągalności składek. Obecnie tytuł wykonawczy wystawiony przez instytucję każdego z państw członkowskich jest bezpośrednio uznawany i automatycznie wykonywany w pozostałych państwach członkowskich.

Kurtaż brokerski

02/07/2010

Źródło: Dziennik Ubezpieczeniowy

Kurtaż brokerski, cz. 1

(SPBUiR, WKB Wierciński Kwieciński Baehr)

Zgodnie ze zwyczajem utrwalonym w praktyce ubezpieczeniowej brokerzy ubezpieczeniowi są wynagradzani przez zakłady ubezpieczeń. Jest to najbardziej typowy model wynagradzania brokerów ubezpieczeniowych. - dr Tomasz Kwieciński, dr Jakub Pokrzywniak z WKB Wierciński Kwieciński Baehr

Zgodnie przepisami ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, działalnością brokerską jest wykonywanie czynności w imieniu lub na rzecz podmiotu poszukującego ochrony ubezpieczeniowej, polegające na zawieraniu lub doprowadzaniu do zawarcia umów ubezpieczenia, wykonywaniu czynności przygotowawczych do zawarcia umów ubezpieczenia oraz uczestniczeniu w zarządzaniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia, także w sprawach o odszkodowanie, jak również na organizowaniu i nadzorowaniu czynności brokerskich (art. 4 pkt 2).

W świetle tego przepisu, a także jednolitej praktyki rynku ubezpieczeniowego, broker ubezpieczeniowy jest pośrednikiem i doradcą ubezpieczeniowym, który działa na zlecenie i w interesie podmiotu poszukującego ochrony ubezpieczeniowej lub - już po zawarciu umowy ubezpieczenia - ubezpieczającego. Pozycja brokera ubezpieczeniowego jako reprezentanta interesów (przyszłego) ubezpieczającego jest oczywista i jednoznacznie wynika z przepisów prawa. Tezy tej nie podważa art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, zgodnie z którym broker ubezpieczeniowy jest obowiązany wykonywać działalność z poszanowaniem interesów stron umowy ubezpieczenia. Z przepisu tego nie wynika, aby broker miał kierować się interesem zakładu ubezpieczeń, a jedynie winien działać z jego poszanowaniem. Broker nie powinien zatem np. podejmować działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia wiarygodności zakładu ubezpieczeń, ujawnienia tajemnicy ubezpieczeniowej, wyłudzenia odszkodowania ubezpieczeniowego etc.

Porozumienie kurtażowe

Jak wskazano, to (przyszły) ubezpieczający angażuje brokera do pomocy w zawarciu umowy ubezpieczenia. Jednocześnie, zgodnie ze zwyczajem utrwalonym w praktyce ubezpieczeniowej brokerzy ubezpieczeniowi są wynagradzani przez zakłady ubezpieczeń. Jest to najbardziej typowy model wynagradzania brokerów ubezpieczeniowych. Broker ubezpieczeniowy po zawarciu umowy ubezpieczenia, przy której pośredniczył, otrzymuje prowizję od składki pozyskanej przez zakład ubezpieczeń. Prowizja ta w praktyce nazywana jest "kurtażem". W praktyce bardzo często zawiera się pomiędzy brokerami i zakładami ubezpieczeń pisemne porozumienia określające wysokość kurtażu (zwane są one porozumieniami kurtażowymi), choć nie jest to regułą bez wyjątków i kurtaż jest też wypłacany przez ubezpieczycieli brokerom, z którymi nie mają takich stałych porozumień.

Doktryna i orzecznictwo

Zwyczaj płacenia brokerom prowizji przez ubezpieczycieli potwierdza szereg wypowiedzi nauki prawa (m.in. R. Sangowski, Vademecum ubezpieczeń gospodarczych pośrednika ubezpieczeniowego (red. T. Sangowski), Poznań 2000, s. 114-115, E. Kowalewski, Makler ubezpieczeniowy. Broker, Bydgoszcz 1991, s. 67 i nast., tenże: Prawo ubezpieczeń gospodarczych, Bydgoszcz - Toruń, s. 454; B. Koroluk, Broker jako pośrednik ubezpieczeniowy, Sopot 1998, s. 85, J. Pokrzywniak, Broker ubezpieczeniowy - ubezpieczający - ubezpieczyciel. Stosunki zobowiązaniowe, Bydgoszcz - Poznań 2005, s. 162 i nast., tenże, w: Umowy w obrocie gospodarczym (red. A. Koch i J. Napierała), Kraków 2006, s. 197). Zwyczaj ten również akceptują organy państwa, w tym powołane do nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym. Można przywołać na przykład dokument pt. Działalność brokerów ubezpieczeniowych w roku 2008, opracowany przez Departamentu Nadzoru Pośrednictwa Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, Warszawa 2009, s. 9-12. Model ten znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie sądowym. Orzecznictwo to co prawda na gruncie prawa polskiego nie jest bogate, albowiem rzadko dochodzi do rozwiązywania sporów sądowych pomiędzy brokerami i ich klientami lub ubezpieczycielami w sądzie. Tym niemniej zdarza się, że brokerzy dochodzą swoich roszczeń o zapłatę kurtażu od zakładów ubezpieczeń, a sądy roszczenia te uwzględniają (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, z dnia 4 kwietnia 2007 r., I ACa 107/07). Niekiedy brokerzy występują z roszczeniami odszkodowawczymi przeciwko nielojalnym klientom, którzy naruszając umowy brokerskie, pośrednio pozbawiają brokerów możliwości uzyskania kurtażu - w tego typu sprawach zapadły już pierwsze wyroki zasądzające należności dochodzone przez brokerów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dn. 7 maja 2010 r., sygn. I ACa 383/10 nie publ.). Tym samym, w ww. orzeczeniach sądy potwierdzają, że zwyczaj płatności kurtażu przez ubezpieczycieli nie budzi wątpliwości co do zgodności z prawem.

Kurtaż brokerski, cz. 2

Choć brokera angażuje ubezpieczający i broker działa w jego interesie, to jednak nie powinien budzić wątpliwości fakt, że korzyści z uczestnictwa brokera w procesie zawierania umowy odnosi także zakład ubezpieczeń. - dr Tomasz Kwieciński, dr Jakub Pokrzywniak z WKB Wierciński Kwieciński Baehr

W literaturze przedmiotu niejednokrotnie poszukiwano uzasadnienia dla opisanego w poprzedniej części artykułu modelu wynagradzania brokerów ubezpieczeniowych.

Obustronne korzyści

Wskazuje się, że dzięki udziałowi brokera w procesie zawierania umowy ubezpieczenia korzyści, obok ubezpieczającego, odnosi także zakład ubezpieczeń. Dzieje się tak, mimo że broker negocjuje umowę ubezpieczenia kierując się interesem ubezpieczającego, ponieważ zakład ubezpieczeń za pośrednictwem brokera zyskuje łatwiejszy dostęp do klientów. Co więcej zapytania ofertowe otrzymywane za pośrednictwem brokera w sposób precyzyjny i przemyślany opisują przedmiot i zakres ubezpieczenia.

Zakład ubezpieczeń nie musi zatem przeprowadzać samodzielnie szczegółowych analiz ryzyka, gdyż te przedstawiane są przez brokerów. Zakład ubezpieczeń nie musi także szczegółowo opracowywać warunków ubezpieczenia w taki sposób, aby zaspokoić oczekiwania ubezpieczającego, gdyż tę rolę przyjmuje na siebie broker. Można więc zauważyć, że dzięki działalności brokera ubezpieczeniowego zakres czynności zakładu ubezpieczeń w procesie zawierania umów ubezpieczenia, zwłaszcza w przypadku umów skomplikowanych, wydatnie się zmniejsza, niekiedy zaś sprowadza się wyłącznie do tzw. kwotacji składki z tytułu umowy ubezpieczenia zaproponowanej przez brokera. Podsumowując, należy stwierdzić, iż choć brokera angażuje ubezpieczający i broker działa w jego interesie, to jednak nie powinien budzić wątpliwości fakt, że korzyści z uczestnictwa brokera w procesie zawierania umowy odnosi także zakład ubezpieczeń. Pozycja brokera jako pośrednika działającego na zlecenie ubezpieczającego i w jego interesie jest jednak na gruncie prawa polskiego czytelna i w żaden sposób nie podważa jej wskazany model wynagradzania brokerów.

Wynagrodzenia za doprowadzenie do zawarcia umowy

Należy jednocześnie podkreślić, że zgodnie z obowiązującą praktyką, wynagrodzenie uzyskiwane przez brokerów (kurtaż) płatne jest temu brokerowi, który doprowadził do zawarcia umowy ubezpieczenia, chociaż broker wykonuje też szereg innych czynności już po zawarciu umowy ubezpieczenia (np. "zarządza" zawartymi umowami ubezpieczenia, uczestniczy w postępowaniach likwidacyjnych itp.). Mimo to, kurtaż płatny brokerowi z reguły nie jest w żaden sposób dzielony np. na część związaną z zawarciem umowy ubezpieczenia oraz na część związaną z jej późniejszą realizacją. W praktyce oznacza to również, że w przypadku zmiany brokera ubezpieczeniowego przez ubezpieczającego w trakcie obowiązywania umowy ubezpieczenia, w sytuacji gdy składka płatna jest w ratach, a zmiana dokonywana jest pomiędzy płatnością poszczególnych rat, zakład ubezpieczeń z reguły poczuwa się do zapłaty całości wynagrodzenia temu brokerowi, który doprowadził do zawarcia umowy ubezpieczenia, nie płaci zaś części kurtażu nowemu brokerowi. Prezentowane powyżej rozwiązania zostały wykształcone przez praktykę i pomimo iż nie są uregulowane przepisami prawa, to jednak z naszych obserwacji wnosimy, że są one dość jednolite i stabilne.

Bez konfliktu interesów

Nie sposób uznać, aby broker mógł kierować się interesami zakładów ubezpieczeń dlatego, że ten płaci mu wynagrodzenie. Gdyby tak było, broker narażałby się na odpowiedzialność cywilną wobec swojego klienta, związaną z wynegocjowaniem warunków ubezpieczenia, które nie są dla niego optymalne. Broker narażałby się również na konkurencję ze strony innych brokerów, którzy mogliby z łatwością wykazać możliwość uzyskania lepszych warunków ubezpieczenia na rynku. Dlatego podnoszony niekiedy argument dotyczący konfliktu interesów powstającego po stronie brokerów w związku z systemem ich wynagradzania przez ubezpieczycieli nie ma oparcia w przepisach prawa (które nie pozwalają brokerowi kierować się interesem ubezpieczyciela) i wedle naszej obserwacji nie znajduje potwierdzenia w praktyce (brokerzy bowiem, walcząc o pozyskanie i utrzymanie klientów, negocjują z ubezpieczycielami warunki jak najbardziej korzystne dla klientów). Skądinąd, nie są nam znane orzeczenia sądowe, w których orzeczono by np. odszkodowanie dla ubezpieczającego od brokera ubezpieczeniowego na tej podstawie, że broker udzielił nierzetelnej rekomendacji, gdyż kierował się interesem zakładu ubezpieczeń. Przypadki roszczeń zgłaszanych wobec brokerów dotyczą raczej typowych błędów w sztuce. Praktyka sądowa nie potwierdza więc wspomnianych obaw.

Ponadto, zgodnie z art. 34 ust. 2 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, organ nadzoru może cofnąć zezwolenie, jeżeli broker ubezpieczeniowy wykonuje działalność z naruszeniem przepisów prawa lub w rażący sposób narusza interesy zleceniodawcy. Broker, który kierowałby się interesem ubezpieczyciela, działając na niekorzyść ubezpieczającego (zleceniodawcy) narażałaby się na utratę zezwolenia na wykonywanie działalności brokerskiej.

Kurtaż a składka

Z naszych obserwacji oraz doświadczeń wynika, że trudno byłoby wykazać, iż w przypadku wyeliminowania udziału brokera z procesu zawierania umowy ubezpieczenia, składka ubezpieczeniowa byłaby niższa. Również wypowiedzi przedstawicieli rynku ubezpieczeniowego (np. na konferencjach, w których uczestniczyliśmy) wskazują, iż zazwyczaj zakład ubezpieczeń nie kalkuluje taryf składek odrębnie w zależności od tego, czy w zawarciu umowy ubezpieczenia uczestniczy broker, czy też takiego pośrednictwa nie ma. Składki są więc kalkulowane zasadniczo w sposób jednolity. W związku z powyższym sytuacja, w której ubezpieczający, zatrudniając brokera, nie płaci mu wynagrodzenia, a broker uzyskuje wynagrodzenie od zakładu ubezpieczeń jest korzystna dla ubezpieczającego. Ubezpieczający nie musi bowiem płacić wynagrodzenia brokerowi, natomiast prawdopodobnie trudno byłoby wykazać, iż zaangażowanie brokera powoduje zwiększenie składki ubezpieczeniowej.

Kurtaż brokerski, cz. 3

W naszym przekonaniu nie istnieją żadne argumenty celowościowe, które przemawiałyby za ustawową ingerencją w dotychczasowy model wynagradzania brokerów ubezpieczeniowych. - dr Tomasz Kwieciński, dr Jakub Pokrzywniak z WKB Wierciński Kwieciński Baehr

Opisany we wcześniejszych częściach mechanizm jest oczywiście mechanizmem typowym, zwyczajowym i w indywidualnych sprawach nie można wykluczyć innych rozwiązań. Należy również podkreślić, że rozwiązanie zgodnie, z którym brokerów wynagradzają zakłady ubezpieczeń nie jest jedynym z możliwych. Zdarza się, że ubezpieczający angażują brokerów do wykonania czynności stricte doradczych, umawiając się w związku z tym na inny sposób wynagrodzenia, tj. przez ubezpieczających. Wynagrodzenie takie może mieć charakter ryczałtowy lub być oparte o stawkę godzinową. Możliwe jest także uzgodnienie przez ubezpieczającego z brokerem, że to ubezpieczający uiści brokerowi wynagrodzenie prowizyjne za usługi pośrednictwa, po zawarciu umowy ubezpieczenia. Takie rozwiązania bywają w praktyce stosowane i żaden przepis prawa nie zabrania ubezpieczającym ustalać takich warunków współpracy z brokerami.

Świadomy klient

Należy także podkreślić, iż klientami brokerów ubezpieczeniowych są z reguły podmioty profesjonalne, przedsiębiorcy, instytucje państwowe oraz samorządowe itp. W związku z tym są to podmioty, które są w stanie rzetelnie ocenić wszystkie aspekty współpracy z wybranym przez siebie brokerem ubezpieczeniowym. Brokerzy rzadko działają dla konsumentów. Nietrafny jest więc argument głoszący, iż opisany model wynagradzania brokerów jest nietransparentny. W praktyce umowy brokerskie często zawierają zresztą klauzulę zgodnie, z którą wynagrodzenie brokera ponosi zakład ubezpieczeń - ubezpieczający zdaje więc sobie doskonale sprawę z faktu, iż broker uzyskuje wynagrodzenie od zakładu ubezpieczeń. Skądinąd nie sposób przyjąć, aby ubezpieczający (zwłaszcza będący profesjonalistą) zakładał, że broker działa bez jakiegokolwiek wynagrodzenia i nie odnosi żadnych korzyści z tytułu świadczonych przez siebie usług.

Również relacje pomiędzy brokerami a zakładami ubezpieczeń są relacjami dwustronnie profesjonalnymi. To niezależni od siebie przedsiębiorcy posiadający wiedzę nt. obowiązującego prawa oraz z reguły silną pozycję rynkową dobrowolnie ustalają takie warunki współpracy, zgodnie z którymi brokerzy uzyskują kurtaż od zakładów ubezpieczeń. Nikt ubezpieczycieli nie zmusza do płacenia kurtażu, a jednak to czynią.

Informacja o prowizji

W nauce i w praktyce stawia się czasem pytanie o to, czy klienci brokerów nie powinni uzyskiwać informacji o wysokości prowizji uzyskiwanej przez brokerów. Teoretycznie można by wskazać pewne argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem. Niemniej, w naszej ocenie przeważają argumenty przeciwko jego wprowadzaniu do ustawy. Po pierwsze, de lege lata nikt nie zakazuje ubezpieczającemu domagać się od brokera informacji dotyczącej jego wynagrodzenia. Po drugie, gdyby chcieć wprowadzić tego typu regulację w odniesieniu do brokerów, należałoby chyba równocześnie nałożyć na zakład ubezpieczeń obowiązek udostępniania każdemu klientowi informacji o prowizji wypłacanej agentowi ubezpieczeniowemu. Natomiast w przypadku, gdy umowa jest zawierana bez pośrednictwa agenta ubezpieczeniowego, ubezpieczającego należałoby w zasadzie informować o ponoszonych przez ubezpieczyciela kosztach związanych z akwizycją klienta. Nie wydaje się, ażeby wprowadzenie takiego obowiązku ustawowego miało jakikolwiek sens. Wszakże ustawodawca nie przewidział tego typu rozwiązań w przypadku innych rodzajów działalności. Gwoli przykładu podać można, iż np. w przypadku zakupu samochodu nie ma ustawowego obowiązku udzielenia informacji, jaka jest wysokość marży dealera, a przy zawarciu umowy o pomalowanie mieszkania nie przewidziano wymogu wskazania zamawiającemu, jaka część umówionego wynagrodzenia przeznaczona jest na pokrycie pensji malarzy.

Zagrożenia

Można przypuszczać, iż przyjęcie regulacji narzucających zmianę obecnego modelu wynagradzania brokera mogłoby doprowadzić do znacznego ograniczenia rynku brokerskiego. Jak bowiem wspomniano, korzystanie z usług brokera jest dla ubezpieczającego z reguły nieodpłatne. Jednocześnie brak jest dostatecznych przesłanek pozwalających stwierdzić, że korzystanie z tej usługi zwiększa wysokość składki ubezpieczeniowej.

Tak więc - jeśli ubezpieczający będzie zmuszony do zapłaty brokerowi ubezpieczeniowemu wynagrodzenia, to w sytuacji, w której składka ubezpieczeniowa wcale nie musi w związku z tym ulec zmniejszeniu, ubezpieczający może nie być zainteresowany korzystaniem z usług brokera. Może to z kolei doprowadzić do wyeliminowania z rynku wielu brokerów, co jak się wydaje nie leży w interesie żadnego z uczestników rynku (ani zakładów ubezpieczających, ani ubezpieczających). Brokerzy są m.in. bardzo cennym elementem edukacji ubezpieczeniowej, bowiem doradzając swoim klientom, jednocześnie przekazują im wiedzę dotyczącą rynku ubezpieczeniowego i prawa ubezpieczeniowego. Jest tymczasem powszechnie znanym zjawisko niskiej świadomości ubezpieczeniowej w Polsce. Tym bardziej zatem wprowadzanie rozwiązań, które w praktyce zlikwidowałoby lub znacznie ograniczyły funkcjonowanie jednego z ważnych elementów systemu edukacji ubezpieczeniowej nie wydaje się celowe.

W konkluzji można stwierdzić, iż w naszym przekonaniu nie istnieją żadne argumenty celowościowe, które przemawiałyby za ustawową ingerencją w dotychczasowy model wynagradzania brokerów ubezpieczeniowych. Jest to model wykształcony w praktyce obrotu, oddolnie i spontanicznie. Funkcjonuje on dlatego, że (profesjonalni i wyedukowani) uczestnicy obrotu sami go akceptują i stosują, bez żadnego przymusu prawnego. Jednocześnie, ryzyka, które mają się z nim wiązać, polegające zwłaszcza na konflikcie interesów po stronie brokerów, wydają się dość hipotetyczne i nie znajdują potwierdzenia ani w przepisach prawa (które jednoznacznie definiują pozycję brokera ubezpieczeniowego jako reprezentanta interesów ubezpieczającego), ani w praktyce obrotu.

Trzeba podważyć wycenę nieruchomości, która jest podstawą wyliczenia

24/06/2010

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rzecznik praw obywatelskich domaga się wprowadzenia mechanizmu, który umożliwiłby rozłożenie w czasie opłat za użytkowanie wieczyste, których wysokość rośnie wręcz lawinowo. Czy to dobry pomysł?

To uzasadniona inicjatywa. W związku z faktem, iż właściwe organy przez wiele lat nie dokonywały aktualizacji opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego, oraz w związku z gwałtownym wzrostem wartości nieruchomości, jaki miał miejsce przez ostatnich kilka lat, opłaty w wyniku ich aktualizacji wzrosły wielokrotnie. W wielu przypadkach użytkownicy wieczyści nie są w stanie podołać finansowo tak wielkim kosztom.

Jak użytkownik wieczysty może się bronić przez arbitralnymi podwyżkami opłat?

W terminie 30 dni od dnia otrzymania wypowiedzenia dotychczasowej opłaty może złożyć do samorządowego kolegium odwoławczego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona w innej wysokości. Od orzeczenia kolegium właściwy organ lub użytkownik wieczysty mogą wnieść sprzeciw w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Wniesienie sprzeciwu równoznaczne z żądaniem przekazania sprawy do sądu powszechnego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości. W praktyce jedynym skutecznym sposobem zakwestionowania podwyższonej kwoty opłaty rocznej jest podważenie podstawy jej wyliczenia, czyli operatu szacunkowego.

Jak spółdzielnia, przedsiębiorca lub członek wspólnoty mieszkaniowej mogą zakwestionować operat szacunkowy?

Najskuteczniejszą metodą zakwestionowania operatu szacunkowego jest przedstawienie przez użytkownika wieczystego swojego operatu, o ile oczywiście wykazuje on wartość nieruchomości niższą niż wartość ustalona w operacie będącym podstawą aktualizacji opłaty rocznej. Wiąże się to z koniecznością poniesienia przez użytkownika wieczystego dodatkowych kosztów wynagrodzenia rzeczoznawcy majątkowego. Należy również pamiętać, iż przepisy przewidują dla użytkowników wieczystych możliwość ubiegania się o bonifikaty z racji niskich dochodów.

Kontakt dla mediów: a.brzozowska@wkb.com.pl

Zamówienia po powodzi

17/06/2010

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Powódź wpłynie na wzrost cen materiałów budowlanych. Co może zrobić wykonawca, który podpisując umowę o zamówienie publiczne, nie mógł przewidzieć takiej nadzwyczajnej sytuacji? Czy może się domagać od zamawiającego podwyższenia wynagrodzenia?

Zmiana warunków umowy o udzielenie zamówienia publicznego z powodu nadzwyczajnej zmiany okoliczności, takiej jak np. wzrost cen materiałów budowlanych spowodowany powodzią, jest możliwa pod pewnymi warunkami. Zgodnie z art.144 prawa zamówień publicznych (dalej p.z.p.) – zakazuje się istotnych zmian postanowień zawartej umowy w stosunku do treści oferty, na podstawie której dokonano wyboru wykonawcy, chyba że zamawiający przewidział możliwość dokonania takiej zmiany w ogłoszeniu o zamówieniu lub specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz określił warunki takiej zmiany, Zatem do zmiany umowy na tej podstawie może dojść jedynie na skutek złożenia zgodnego oświadczenia woli przez obie strony. Wykonawcy nie mają więc jakiegokolwiek sądowego roszczenia o zmianę umowy na tej podstawie prawnej.

Dopuszczalność zmiany umowy zależy od treści dokumentacji przetargowej, a więc od samego zamawiającego – jego woli, ale także umiejętności przewidywania nadzwyczajnej zmiany okoliczności wykonywania umowy. W praktyce często spotykane jest wprowadzanie przez zamawiających mechanizmów waloryzacji świadczeń lub katalogów okoliczności uzasadniających zmiany umowy, w ramach których może się mieścić także nadzwyczajna zmiana okoliczności wywołana powodzią. Zmiana umowy dokonana z naruszeniem tych zasad podlega unieważnieniu.

Jeśli zmiana umowy na podstawie art.144 p.z.p. nie będzie możliwa, wykonawca może wystąpić do sądu z roszczeniem opartym na art.357 kodeksu cywilnego. Jego zastosowanie będzie możliwe jedynie w sytuacji kumulatywnego wystąpienia następujących przesłanek:

Instytucja przewidziana w art.357 k.c. ma charakter wyjątkowy, stanowi bowiem odstępstwo od zasady, zgodnie z którą zawarte umowy należy dotrzymywać (pacta sunt servanda).

Kontakt dla mediów: a.brzozowska@wkb.com.pl

Prawne aspekty poszukiwania, rozpoznania i wydobycia gazu łupkowego (SHALE GAS) i gazu zamkniętego (TIGHT GAS) w Polsce

W obliczu malejących konwencjonalnych zasobów gazu ziemnego, coraz większe znaczenie przykłada się obecnie do identyfikacji i eksploatacji tzw. niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego. Do tej kategorii zalicza się gaz ziemny zamknięty w skałach ilastych – gaz łupkowy (ang. shale gas) oraz gaz ziemny zamknięty w porach skalnych (ang. tight gas). Historycznie szczególnie bogate złoża gazu łupkowego i zamkniętego zostały zidentyfikowane w Stanach Zjednoczonych, jednak do niedawna nie były one eksploatowane ze względu na trudności technologiczne ich wydobycia. Przełomem stało się opracowanie technologii wierceń poziomych wraz z technikami stymulowania przepływu (głównie szczelinowania górotworu) i zagęszczania siatki otworów eksploatacyjnych. Obecnie wydobycie gazu niekonwencjonalnego w Stanach Zjednoczonych znacząco wzrasta.

Szacuje się, że potężne niekonwencjonalne złoża gazu ziemnego mogą znajdować się również w Polsce. Prace nad ich zlokalizowaniem są na etapie rozpoznawczym, jednak już wzbudzają ogromne zainteresowanie inwestorów, w szczególności zagranicznych, dysponujących wiedzą i znajomością technologii jego wydobycia. W ciągu ostatnich dwóch lat wydano w Polsce 44 koncesje na poszukiwanie niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego. Złoża te są zgromadzone najprawdopodobniej w pasie przebiegającym z północnego-zachodu na południowy-wschód Polski.

Zaangażowanie w poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobycie gazu ziemnego w Polsce wiąże się dla inwestorów przede wszystkim z oceną ryzyka prawnego. Polskie prawo geologiczne i górnicze nie przewiduje szczególnych procedur dla poszukiwania, rozpoznania i wydobywania gazu z niekonwencjonalnych złóż. Należy więc postępować tak jak w przypadku innych węglowodorów.

W pierwszej kolejności inwestor, chcący uzyskać koncesję powinien zawrzeć ze Skarbem Państwa umowę o ustanowieniu użytkowania górniczego (dającego prawo do korzystania z przestrzeni złoża stanowiącej własność Skarbu Państwa) oraz wystąpić z wnioskiem o wydanie koncesji (umożliwiającej wykonywanie konkretnej działalności w tej przestrzeni). Zarówno użytkowanie górnicze jak i koncesja mogą dotyczyć fazy poszukiwania i rozpoznawania kopalin albo, oddzielnie, fazy wydobywania złoża lub obu tych etapów jednocześnie. Praktyka wskazuje, że w przypadku niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego Skarb Państwa zawiera umowy użytkowania górniczego i wydaje koncesje dwuetapowo, tj. najpierw na poszukiwanie i rozpoznawanie, a dopiero następnie na wydobycie. Zasadniczo działalność w zakresie poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania może prowadzić jedynie podmiot, który jest zarówno stroną umowy o użytkowaniu górniczym jak i posiada stosowną koncesję.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, podmiot, który rozpoznał i udokumentował złoże gazu ziemnego oraz sporządził jego dokumentację geologiczną może żądać ustanowienia na jego rzecz użytkowania górniczego w pierwszeństwem przed innymi podmiotami w ciągu dwóch lat od dnia pisemnego zawiadomienia o przyjęciu dokumentacji geologicznej przez organ administracji geologicznej. W praktyce oznacza to, że takiemu podmiotowi będzie również przysługiwało przez okres 2 lat pierwszeństwo do uzyskania koncesji na wydobycie gazu ziemnego.

Inwestor, który pragnie zaangażować się w działalność związaną z poszukiwaniem i rozpoznawaniem, a na dalszym etapie oczywiście wydobywaniem gazu ziemnego ze złóż niekonwencjonalnych w Polsce, może rozważyć kilka prawnie dostępnych dróg rozpoczęcia działalności na tym trudnym rynku.

Przede wszystkim może wstąpić w miejsce przedsiębiorcy, któremu już przysługuje użytkowanie górnicze oraz koncesja. W takim przypadku zastosowanie może znaleźć instytucja przeniesienia użytkowania górniczego oraz koncesji na inny podmiot. Dokładne warunki przeniesienia użytkowania górniczego zazwyczaj określa umowa o ustanowieniu użytkowania górniczego. Może ona na przykład wprowadzić wymóg uzyskania zgody Skarbu Państwa na taką czynność. Koncesja jest natomiast przenoszona przez organ koncesyjny za zgodą przedsiębiorcy, który był jej adresatem, po spełnieniu przez podmiot, na który koncesja ma zostać przeniesiona, ustawowo wymienionych przesłanek. Organ może odmówić przeniesienia koncesji tylko w wyliczonych w ustawie przypadkach (np. gdy sprzeciwia się temu ważny interes gospodarki narodowej).

Dla inwestorów interesująca mogłaby też być możliwość przeniesienia jedynie części uprawnień z użytkowania górniczego i koncesji. W odpowiedzi na takie zapotrzebowanie inwestorów pojawiła się w Polsce praktyka przenoszenia części użytkowania górniczego. Jednak zgodnie z polskim prawem nie jest możliwe przeniesienie części uprawnień koncesyjnych.

Innym sposobem zaangażowania się inwestora w działalność związaną z niekonwencjonalnymi złożami gazu ziemnego, prowadzoną przez innego przedsiębiorcę, może być zdobycie wpływu korporacyjnego na podmiot będący stroną umowy o użytkowaniu górniczym i adresatem koncesji, poprzez nabycie akcji lub udziałów w takim podmiocie lub połączenie, bądź przekształcenie spółek posiadających koncesje. Mnogość rozwiązań w tym zakresie pozwala na stworzenie wielu scenariuszy pojawienia się inwestorów na rynku.

Można też rozważyć stworzenie struktury powiązań prawnych, kontraktowych, będących odpowiednikiem znanej i popularnej w krajach anglosaskich umowy typu farm-out. Jest to umowa cywilnoprawna, na mocy której jedna ze stron nabywa uprawnienia do zysków ze złoża w zamian za finansowe i technologiczne zaangażowanie w poszukiwanie i rozpoznawanie (a dalej wydobywanie) kopaliny. Implementowanie struktury wynikającej z tej umowy na grunt polskiego prawa jest trudne (ze względu na różnice w systemach prawnych), ale prawnie dopuszczalne i możliwe do wypracowania.

Jakkolwiek obecne przepisy zdają się tworzyć stabilną, choć niezbyt rozbudowaną, ramę prawną dla działań związanych z niekonwencjonalnymi złożami gazu ziemnego w Polsce, trzeba mieć na względzie, że przygotowany został projekt nowego prawa geologicznego i górniczego. Jest on obecnie przedmiotem obrad parlamentarnych. Projekt wprowadza szereg zmian, między innymi, implementując do polskiego porządku prawnego zapisy tzw. Dyrektywy węglowodorowej Nr 94/22/WE ,spośród których szczególne znaczenie będzie miało wprowadzenie obowiązkowej procedury przetargowej poprzedzającej wydanie koncesji na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie węglowodorów. Obecne brzmienie projektu (w przeciwieństwie do obowiązującego w tym zakresie prawa) nie daje podstaw do przyjęcia, że przedsiębiorca, który rozpoznał kopalinę nadal będzie miał pierwszeństwo (i gwarancję) w przypadku ustanowienia użytkowania górniczego (i koncesji) na jej wydobycie.

Co nowego w odpadach?


Jedną z ważniejszych zmian wprowadzonych tym aktem jest zakaz zbierania określonych odpadów poza miejscem ich wytwarzania. Zakaz ten dotyczy:

1) pozostałości z sortowania odpadów komunalnych,
2) komunalnych osadów ściekowych,
3) zakaźnych odpadów medycznych,
4) zakaźnych odpadów weterynaryjnych.

Możliwe jest jednak, ze względów bezpieczeństwa lub w celu zapewnienia ciągłości odbioru zakaźnych odpadów medycznych lub zakaźnych odpadów weterynaryjnych, uzyskanie ważnego nie dłużej niż 1 rok, zezwolenia marszałka województwa, na zbieranie tych odpadów poza miejscem ich wytwarzania.

Oprócz powyższej zmiany ustawa wprowadza również zakaz unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych lub zakaźnych odpadów weterynaryjnych innymi metodami niż te, które prowadzą do obniżenia zawartości ogólnego węgla organicznego do 5% w tych odpadach. Ustawodawca zakazuje również unieszkodliwiania tych odpadów przez ich współspalanie.

Wszelkie zezwolenia, pozwolenia oraz decyzje wydane w zakresie zbierania:

1) pozostałości z sortowania odpadów komunalnych,
2) komunalnych osadów ściekowych,
3) zakaźnych odpadów medycznych,
4) zakaźnych odpadów weterynaryjnych,
5) odpadów pochodzących z unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych lub zakaźnych odpadów weterynaryjnych innymi metodami niż termiczne przekształcanie

- wygasną w całości lub w części dotyczącej zbierania odpadów wymienionych powyżej z dniem 12 czerwca 2010 roku, o ile z ich treści nie wynika, że ma nastąpić to wcześniej.

Ustawodawca nakłada na prowadzących działalność w zakresie unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych i zakaźnych odpadów weterynaryjnych innymi metodami niż termiczne przekształcanie odpadów obowiązek dostosowania warunków technicznych prowadzenia działalności do przepisów ustawy oraz uzyskania niezbędnych decyzji, w terminie do 12 marca 2011 roku. Ponadto, zezwolenia, pozwolenia lub decyzje zatwierdzające program gospodarki odpadami niebezpiecznymi w zakresie dotyczącym unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych i zakaźnych odpadów weterynaryjnych innymi metodami niż termiczne przekształcanie odpadów zachowują moc na czas, na jaki zostały wydane, jednak nie dłużej niż do dnia 12 marca 2011 roku.

Czy można jeszcze zmienić formę opodatkowania?

08/02/2010

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z powodu srogiej zimy (brak prądu, zaspy uniemożliwiały dojazd) nie zdołałem do 20 stycznia zawiadomić urzędu skarbowego o zmianie spodobu opodatkowania. Czy mogę prosić o przywrócenie terminu?

EKSPERT WKB RADZI:

Instytucję przywrócenia terminu stosuję się tylko do terminów procesowych. Ocena, z jakim terminem mamy do czynienia, nie zawsze jest łatwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (sygn.akt ISA/Kr 923/05) stwierdził, że dokonując oceny należy brać pod uwagę nie tylko sformułowanie właściwego przepisu, jego umieszczenie (w ustawie normującej prawo materialne czy w ustawie procesowej), lecz także skutek, jaki wiąże się z upływem terminu. Jeżeli polega on na wygasnięciu prawa podmiotowego lub niemożności jego realizacji, termin ma charakter prawnomaterialny, jeżeli natomiast zakreśla granice czasowe dla dokonania określonej czynności w postępowaniu - jest terminem prawa procesowego. Zgodnie z przepisami ustawy i PIT, podatnicy mają czas do 20 stycznia na złożenie wniosku do urzedów skarbowych, co do sposobu opłacania podatku dochodowego od dochodu z działalności gospodarczej. Raz wybrana forma obowiązuje przez cały rok podatkowy. Bez wątpienia jest to termin materialny (co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie), a więc nie podlega przywróceniu.
Prywrócenie terminu jest instytucją procesową, mająca na celu ochronę podatnika przed negatywnymi skutkami uchybienia określonemu terminowi procesowemu. W orzecznictwie podatkowym podkresla się, iż do okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu zalicza się m.in.:przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inna osobą, powódź czy pożar. utrudnienia w komunikacji spowodowane opadami śniegu oraz niską temperaturą moga być przesłanką uzasadniającą przywrócenie terminu procesowego (np. złożenie odwołania od decyzji), ale trzeba uprawdopodobnić, że uchybienie nastąpiło bez naszej winy.


Kontakt dla mediów: k.cytloch@wkb.com.pl

TAGLaw® MULTILAW The Association of European Lawyers (AEL) Associacion Europea de Abogados International Network of Boutique Law Firms